Karol Jazdon: PAWEŁ Z PRZEMANKOWA SYNEM JAZDONA




PRZEMANKÓW, CZYLI PRZEMYKÓW

          Zdzisław Pasternak w "Gazecie Koszyckiej" nr 1 (10) z marca 1997 roku opublikował tekst pt. "Przemyków - Piotrowice dawniej i dziś". Oto jego fragment:
          "Jak wartko toczą się fale Wisły tak z nimi historia wsi nadwiślańskich. O Przemykowie w Kronikach Historii Polski wspomina Jan Długosz: "Jest to malownicza XII wieczna wieś królewska położona na lewym brzegu Wisły tuż u ujścia rzeki Nidzicy". W dawnych czasach Przemyków należał do państwa Wiślan. Początkowo wieś nazywała się Przemanków, Przemęków, Przemąków. Obecnie Przemyków. Nazwa wywodzi się od słowa przemyt lub staropolskiego imienia Przemko. Historii Przemykowa dotyka również na kartach swej powieści historycznej pt. "Syn Jazdona" J.I. Kraszewski - czasy Kazimierza Sprawiedliwego i Leszka Białego. Czasy waśni domowych. Najeżdżali na nasze ziemie Prusacy, Jaćmierze, Litwini, Połowcy, Rusini. Nie było spokoju, chyba że w jakiś kątach do których przez błota, moczary i puszcze, dostać się nie było możliwe. Przemyków taki był, mówiono, że leży u Pana Boga za piecem. W czasie podziału państwa na dzielnice (Bolesław Krzywousty 1138r.) należał do Ziemi Krakowskiej. Za rzeką Nidzicą rozciągała się dzielnica Sandomierska. W okresie rozbicia dzielnicowego dobra swoje posiadał Jazdon - kanclerz książęcy herbu "Półkozic" zasiadający w Radzie Książęcej. Z Przemykowa wywodzi się biskup krakowski Paweł z Przemankowa. Jazdon wybudował zamek w Przemankowie na "Winnicy" i w Górach Świętokrzyskich w Podborzu. Paweł z Przemankowa, syn Jazdona wsławił się jako dzielny rycerz w bitwie pod Legnicą w 1233 roku (został obrany na biskupa kapituły krakowskiej). Od XV wieku Przemyków zostaje zapisany jako wieś królewska. W kronikach Jana Długosza wymienia się, że położony tutaj jest folwark królewski; a zagrodnicy, łany, kmiecie, karczmy, browar na Zabroważu dostarczali piwa na dwór królewski. (...) Chłop pańszczyźniany musiał wykupywać naznaczone mu ilości piwa z browaru z Zabrowarza - przysiółku Przemykowa. Opornych zakuwano w "gąsiora".


Fragment książki Andrzeja Bieniasa i Stanisława M. Przybyszewskiego pt. "Koszyce 1374-2001" (Kielce 2002).

          Po 1200 roku z drzewa lipowego wybudowano kościół pod wezwaniem św. Wojciecha. Kościół spłonął od zaprószonego ognia lub spalili go Tatarzy około 1295 roku. Rośnie jeszcze boczny pień lipy z tego okresu. Relikty znajdują się jeszcze w dzwonnicy. W latach 1451-1464 został wzniesiony obecny kościół parafialny murowany z kamienia i cegły w stylu późnogotyckim zwanym stylem "nadwiślańskim", konsekrowany 28 października 1464 roku za panowania króla Kazimierza Jagiellończyka. Kościół wzniesiono z fundacji Kanonika Krakowskiego Stanisława Reja z Kobylnik - profesora Akademii Krakowskiej, Piotra Wiskierta (Wiskiry-Wiskitek) i Jana Długosza. (...) W późniejszych latach kościół przebudowywano i dobudowywano w stylu barokowym i romańskim. W pierwszej połowie XV wieku król Władysław Jagiełło nadał ówczesnemu plebanowi Szczelonie łan roli z obowiązkiem odprawiania mszy świętej za dusze króla i królowej Jadwigi. Podobne zapisy mają kościoły w Przedborzu i Sandomierzu. Od 1550 roku tak kościół jak i cała parafia Przemyków pozostawała pod patronatem Akademii Krakowskiej, a uczyniono to, by zachęcić ich do wyższych studiów i nauki. Było to za czasów Zygmunta Augusta - zatwierdzenia Barbary Radziwiłłówny na królową. Powstawały tu liczne dwory: Przemyków, Rachwałowice, Kijany, Malkowice. (...) W 1771 roku Przemyków oraz sąsiednie Piotrowice należały do koniuszego koronnego Hieronima Wielopolskiego i dawały dochód roczny 10 tysięcy złotych, dochód ten określili lustratorzy w 1789 roku.
          Od 1809 roku Przemyków i Piotrowice należały do rodu szlacheckiego Lelowskich herbu "Gozdawa".

          Więcej informacji na stronie: http://www.koszyce.gmina.pl/sol/przemykow.htm


Krypta w Bazylice Ojców Paulinów "Na Skałce" w Krakowie. Sarkofag nr IV, w którym pochowano zmarłego 19 III 1887r. w Genewie Józefa Ignacego Kraszewskiego - autora "Syna Jazdona". Zanim trumna pisarza złożona została 8 kwietnia na Skałce, przewożono ją przez miasto z najwyższą czcią, w obecności wielkich rzeszy rodaków. W kościołach krakowskich odprawiano przy niej żałobne nabożeństwa, przedstawiciele różnych stanów żegnali pisarza, który jak nikt dotąd wywarł ogromny wpływ na kształtowanie świadomości historycznej narodu. W pogrzebie, który stał się olbrzymią manifestacją patriotyczną wzięły udział nieprzeliczone rzesze Polaków z wszystkich zaborów i spoza ziem polskich. Składaniu trumny do krypty towarzyszył głos królewskiego dzwonu - "Zygmunta". Sarkofag Kraszewskiego zaprojektował Tomasz Pryliński, a medalion z podobizną artysty według projektu Piotra Kozakiewicza odlał w brązie Franciszek Kopaczyński. Pogrzeb Kraszewskiego na Skałce był pierwszym tak starannie przygotowanym wówczas pochówkiem w Krakowie i nawiązywał do uroczystości żałobnych królów. W trumnie znalazło się również miejsce na ołowianą skrzynię, wypełnioną gazetami z artykułami z jego pogrzebu.


dr Piotr Biliński
(przypisy Karol Jazdon)

Żywoty sławnych Biskupów Krakowskich

Paweł z Przemankowa herbu Półkozic (zm. 1292)


          Biskup krakowski, syn komesa Jazdona. Dzięki wrodzonym zdolnościom i cechom charakteru osiągnął najwyższe godności w państwie. Swoją karierę duchowną rozpoczął jako komornik, a później kapelan bpa Prandoty. Najprawdopodobniej zdobył wykształcenie w zakresie sztuk wyzwolonych i prawa kanonicznego, gdyż występuje w źródłach z tytułem submagistra. W latach 1263-64 sprawował urząd kanclerza książęcego. W 1266 roku po zgonie świątobliwego bpa Prandoty objął biskupstwo krakowskie. 13 marca 1267 roku został konsekrowany w Lelowie przez arcybiskupa gnieźnieńskiego Janusza.
          Jako biskup uczestniczył w synodach diecezjalnych we Wrocławiu, Dankowie, Sieradzu i Łęczycy. W 1287 roku, obok abpa Jakuba Świnki i bpa Jana, wystąpił jako arbiter i rozjemca w przewlekłym sporze pomiędzy Henrykiem IV Probusem, a bpem Tomaszem II. Bp Paweł był także świadkiem wielu nadań i przywilejów na rzecz kościołów i klasztorów1, m.in. przywileju dla cystersów na lokację wsi Koprzywnicy i Jędrzejowa, nadał dziesięciny wielkopolskim benedyktynom w Mogile, konfirmował zapis księżnej Salomei2 na rzecz klarysek w Skale i ufundował kościół w rodzinnym Przemankowie. Około roku 1288 otrzymał w testamencie po kanoniku Wyszu dwie wsie na Sądecczyźnie: Świniarsko i Muszynę3, które stały się zaczątkiem słynnego państwa Muszyńskiego należącego do biskupów krakowskich. Według tradycji porwał jedną zakonnicę klaryskę ze Skały i uczynił ją swoją kochanką. W. Karasiewicz przyjmuje, że wiadomości o porwaniu mniszki ze Skały nie można połączyć z bpem Pawłem, gdyż był on energicznym obrońcą tego klasztoru. Nie mógł więc być równocześnie obrońcą i krzywdzicielem zakonnic. A przede wszystkim nie powierzyłby mu legat papieski Filip obrony Kingi i klarysek przed Leszkiem Czarnym, gdyby miał złą opinię u polskiego duchowieństwa. Najprawdopodobniej podanie odnosi się do jego następcy na biskupim tronie, bpa Jana Muskaty.


W książce "Koszyce 1374-2001" autorzy zauważają, iż: "Herbem Koszyc jest postać biskupa w kolorze złotym na niebieskim tle. Zapewne jest to postać św. Stanisława, którego kult w Małopolsce był wówczas bardzo żywy". Choć obecnie herb gminy Koszyce, w której leży Przemyków został zmieniony to warto przytoczyć z założenia krytyczną opinię na temat Pawła z Przemankowa Józefa Siemka z publikacji, pt. "Śladami Klątwy" (Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza 1970 wydanie II): "Godnym następcą i wiernym kontynuatorem zdradzieckiej polityki biskupa Szczepanowskiego i arcybiskupa Kietlicza był biskup krakowski
Paweł z Przemankowa, organizator i przywódca spisków i buntów politycznych przeciw Bolesławowi Wstydliwemu i Leszkowi Czarnemu, kilkakrotnie przez nich za zdradę stanu więziony."

          W polityce bp Paweł wychodził z założenia, że kościół ma wyższość nad rządem świeckim, co prowadziło do licznych konfliktów z władzą książęcą. W 1271 roku miał bliżej nieokreślony spór z księciem Bolesławem Wstydliwym4. Jednak do apogeum konfliktu doszło za panowania następcy Bolesława Wstydliwego, księcia sieradzkiego Leszka Czarnego5. W 1283 roku bp Paweł z rozkazu książęcego został podstępnie uwięziony i przewieziony do Sieradza6. W odpowiedzi na ten zuchwały czyn Leszek Czarny został przez papieża Marcina IV ekskomunikowany, a na jego ziemie został rzucony interdykt. Pod presją Stolicy Apostolskiej książę wypuścił bpa Pawła na wolność i w ramach odszkodowania zobowiązał się wypłacić mu 6000 grzywien7. W 1285 roku pokrzywdzony8 przez księcia bp Paweł wraz z wojewodą sandomierskim Ottonem, kasztelanem krakowskim Januszem i wojewodą krakowskim Żegotą, poparł w staraniach do krakowskiego tronu księcia czerskiego Konrada, jednak Leszek Czarny przy pomocy posiłków węgierskich rozbił opozycję w bitwie pod Bogucicami nad Rabą i uwolnił oblężoną w Krakowie żonę Gryfinę. W rok później pomiędzy księciem, a biskupem stanęła nowa ugoda regulująca ich wzajemne stosunki. Na mocy traktatu książę nadał immunitet dla biskupiej kasztelani piątkowskiej w ziemi sieradzkiej oraz zapewnił swobody dla założonego właśnie miasta Sławkowa9.

          Po śmierci księcia w 1288 roku biskup poparł w staraniach do tronu krakowskiego Władysława Łokietka, który korzystając z pomocy księcia ruskiego Lwa Daniłowicza przejściowo opanował Kraków. W kilka miesięcy później miasto zajął jego oponent - książę wrocławski Henryk IV Probus. Wierny Łokietkowi bp Paweł został ponownie uwięziony, a jego dobra uległy konfiskacie10. Henryk Probus, wychowanek króla czeskiego Przemysława Ottokara II, marzył o koronie królewskiej. Jednak w 1290 roku zmarł otruty przez nadwornego lekarza. W testamencie zapisał ziemię krakowską Przemysłowi II11. Nowy książę uwolnił bpa Pawła i oddał mu utracone majątki. W 1291 roku Przemysł musiał opuścić Kraków oddając go w posiadanie króla czeskiego Wacława II12. Rządów czeskich w Małopolsce bp Paweł już nie dożył, zmarł 29 listopada 1292 roku w Tarczku i został pochowany w Katedrze Wawelskiej. W tym samym roku zmarła błogosławiona Kinga13, przy której łożu modliła się wdowa po Leszku Czarnym, księżna Gryfina.

          Postać Pawła z Przemankowa trafnie ocenił i scharakteryzował Władysław Karasiewicz pisząc: "Nie miał on wprawdzie szerokich horyzontów arcybiskupa Jakuba Świnki, jednak rozumiał konieczność obrony granic Polski na powierzonym sobie odcinku. Nie umniejsza to jego zasługi, że kierował się w swojej walce także korzyściami materialnymi dla siebie i dla swego rodu. Postępowanie jego bowiem odpowiadało duchowi czasów i było zharmonizowane z postępowaniem reszty episkopatu". (Karasiewicz W., s.246.)

Wybrana literatura:
  1. Grodecki R., Zachorowski S., Dzieje Polski Średniowiecznej, t. 1, Kraków 1995.
  2. Wyrozumski J., Paweł z Przemankowa, PSB, t. 25, Wrocław 1980, s.391-394.
  3. Karasiewicz P., Paweł z Przemankowa, biskup krakowski 1266-1292, Nasza Przeszłość, t. 9, 1959, s.157-246.
  4. Nowakowski T., Małopolska elita władzy wobec rywalizacji o tron krakowski w latach 1288-1306, Bydgoszcz 1992.
  5. Szczur S., Biskupi krakowscy w Polsce Piastowskiej, (w: ) Katedra Krakowska w Średniowieczu, Kraków 1996.
  6. Ożóg K., Formacja intelektualna biskupów krakowskich, (w:) Cracovia, Polonia Europa, Kraków 1995.
  7. Przybyszewski B., Krótki zarys dziejów diecezji krakowskiej, t. 1, Kraków 1989.
  8. Przeździecki A., Paweł z Przemankowa, Biblioteka Warszawska, 1851.
  9. Ulanowski B., Przyczynek do dziejów Pawła z Przemankowa, Kraków 1884.
  10. Włodarski B., Polityczna rola biskupów krakowskich w XIII wieku, Nasza Przeszłość, t. 27, 1967.
  11. Kumor B., Dzieje diecezji krakowskiej do roku 1795, Kraków 1998.

"Gazetą Koszycką" od 10 lat kieruje Ryszard Stojek, na co dzień zajmujący się kulturą, sportem i promocją gminy. Gazeta informuje o pracy organów gminy, zawiera artykuły historyczne o regionie, legendy, anegdoty, wiele miejsca poświęca sprawom gospodarczym. Ukazuje się w nakładzie 500 egzemplarzy. Jej druk jest finansowany przez gminę, a nieodpłatnie współredaguje ją około 10 osób. Pan Ryszard jest autorem większości zamieszczonych w tym tekście zdjęć, które zostały nagrodzone na konkursach fotograficznych.

Zdjęcia autorstwa pana Ryszarda Stojka przedstawiają okolice Przemykowa położonego w południowo-wschodniej części Płaskowyżu Proszowickiego oraz na skraju północno-zachodniej części Kotliny Sandomierskiej, którą cechuje specyficzny krajobraz ukształtowany w terenie pagórkowatym przez obszary użytkowane rolniczo, a także erozyjna krawędź doliny Wisły, stanowiąca południową granicę gminy Koszyce, w której znajduje się Przemyków.


NOWE SPOJRZENIE NA PAWŁA Z PRZEMANKOWA


          Stanisław Helsztyński (pierwotne nazwisko Skorupka), urodził się 13 kwietnia 1891 r. w Kosowie14 nad Obrą w powiecie gostyńskim, województwie poznańskim. Był historykiem literatury angielskiej i polskiej, prozaikiem, poetą i tłumaczem. Oto fragment jego przedsłowia do wydania IV z 1978 roku "Syna Jazdona":
          Ukończywszy pisanie powieści "Syn Jazdona" w roku 1879, zaznaczył Kraszewski na końcu, że tworzył ją na podstawie Długosza, aktu kapituły krakowskiej oraz książki Aleksandra Przeździeckiego i biskupa Łętowskiego.
          Jeśli idąc śladami tej autorskiej wskazówki, sięgniemy do "Roczników" Jana Długosza, stwierdzimy bardzo łatwo, jak wiernie nasz popularny, utalentowany i niezwykle płodny w swej twórczości powieściopisarz szedł za wymienionymi przez niego źródłami. (...)
          Długosz pisał w dwieści lat po czasach biskupa Pawła, pozostawiających mało dokumentów historycznych, przy czym wiele ujemnych gorszących faktów z życia jego następcy, osławionego biskupa Jana Muskaty, nieprzejednanego przeciwnika Łokietkowego, przypisywano niesłusznie i błędnie biskupowi Pawłowi z Przemankowa. (...)
          Świadectwem wielkiego talentu Kraszewskiego jest fakt, że Paweł z Przemankowa wszedł w świadomość społeczeństwa naszego i pozostaje w niej w takiej postaci, w jakiej odmalował go swym barwnym autor "Syna Jazdona". Dał temu wyraz Paweł Jasienica, historyk z wykształcenia, publicysta z powołania, na ogół trafnie wyczuwający psychikę i rolę naszych wybitnych postaci historycznych. W "Polsce Piastów" w roku 1960 okazał się niewolniczym echem Długosza. (...)
          Wobec tak uporczywie utrzymującego się stereotypu o "synu Jazdona", stworzonego w powieści Kraszewskiego, wydaje się rzeczą wskazaną i słuszną, aby zwrócić uwagę na badanie naszych mediewistów z kilkudziesięciu ostatnich lat, zajmujących się postacią biskupa Pawła, przy czym przy szczegółowych badaniach zarzuty Długosza upadały jeden po drugim i sylwetka Pawła nabierała coraz nowego wyrazu, przede wszystkim w swoich szczegółach biograficznych.
          Zarzut o niemoralności, łącznie z plotką o porwaniu mniszki z klasztoru w Skale, gdzie ksienią była błogosławiona Salomea, wydaje się nieprawdopodobny wobec dobrej opinii, jaką biskup Paweł cieszył się w kręgach hierarchii świeckiej i duchownej. Przed wyniesieniem go do godności biskupa był przez pewien czas kanclerzem Bolesława Wstydliwego, a zarówno książe, jak i jego żona Kinga nie tolerowaliby w swym otoczeniu człowieka o złych obyczajach.
Arcybiskup gnieźnieński Jakub Świnka, biskup wrocławski Tomasz II i kolejni legaci papiescy w
Polsce pozostawali z nim w jak najlepszych stosunkach i przyjaźni, pełni wysokiego uznania dla zalet jak i działalności biskupa Pawła.


Przemyków leży w północnej części województwa małopolskiego, wzdłuż drogi krajowej Nr 79 Kraków - Sandomierz. Jest to położenie korzystne pod względem połączenia: z Krakowem oraz z trasami tranzytowymi północ - południe, wschód - zachód (bliskość autostrady A - 4 ok. 50 km). Do atutów Przemykowa można zaliczyć położenie na granicy województw małopolskiego i świętokrzyskiego. Gmina Koszyce, w której leży Przemyków połączona jest drogami z: Krakowem - 50 km, Tarnowem - 50 km, Nowym Sączem - 80 km, Kielcami15 - 100 km, Sandomierzem - 110 km.

          Nie ulega wątpliwości, że najwięcej odnośnego materiału zebrał i najwnikliwiej wyinterpretował go ksiądz Władysław Karasiewicz, pisząc obszerną rozprawę, pt. "Paweł z Przemankowa, biskup krakowski, 1266-1292" pomieszczoną w "Naszej przeszłości", Kraków 1959, tom 9.
          W świetle jego wywodów łatwiej określić jest stosunek biskupa Pawła wobec dwóch kolejnych książąt władających Krakowem, Bolesława Wstydliwego (1243-1279) i Leszka czarnego (1279-1288).
          Zatarg biskupa z księciem Bolesławem Wstydliwym w latach 1271-1273 polegał na różnicy zdań obu stron co do sojuszu i pomocy zbrojnej dla Węgier i Czech. Książe, mąż księżniczki węgierskiej, popierał brata żony króla Stefana, przeciw królowi czeskiemu Przemysłowi II Ottokarowi. Biskup podobnie jak niektórzy książęta mazowieccy i śląscy, tacy jak Władysław opolski i Henryk IV Probus wrocławski, stawali po stronie Otokara w jego walce z Węgrami. Węgry i Czech walczyły wtedy o spadek po Babenbergach w Austrii.
          Kiedy w roku 1273 zwycięskie Czechy zostały zagrożone przez Rudolfa Habsburga, Bolesław Wstydliwy i reszta książąt polskich zaczęła pomagać królowi Ottokarowi i poniosła razem z nim klęskę pod Suchymi Krutami w roku 1278. Austria stała się łupem Habsburgów.
          Akcja rycerstwa krakowskiego w roku 1273 miała na celu przeszkodzenie Bolesławowi Wstydliwemu w udzieleniu pomocy zbrojnej Węgrom.
          Biskup Paweł trzymał się na uboczu tej akcji, nie brał udziału w buncie i nie został uwięziony przez Bolesława Wstydliwego, który pod Boguszynem w powiecie olkuskim dnia 20 czerwca 1273 roku pobił buntowników, a później sam przeszedł na stronę króla czeskiego.
          Postawa biskupa Pawła wobec Leszka Czarnego natrafiała na większe trudności. Wynikała z wrogości księcia wobec fundacji sądeckiej, poczynionej przez Bolesława Wstydliwego dla Kingi.
          Leszek Czarny, były książe łęczycki, później sieradzki, wreszcie sukcesor Bolesława Wstydliwego na tronie krakowskim wykazywał (...) chciwość i niechęć do uszczuplenia swoich bogactw i przywilejów, nawet wtedy, kiedy chodziło o fundacje kościelne.
          Zaraz po wstąpieniu na tron krakowski zakwestionował wielkość i rozległość ziem przyznanych wdowie po Bolesławie Wstydliwym, która przystąpiła do wznoszenia klasztoru klarysek w Starym Sączu.
          Za przykładem i zachętą legata papieskiego, stojącego na straży praw Kościoła w Polsce biskup Paweł stanął twardo przy legalności i nietykalności zapisów sądeckich, wykazując taką nieustępliwość, że rozdrażniony oporem książe Leszek Czarny kazał go uwięzić na początku roku 1283 i przewieźć do więzienia na zamku w Sieradzu, skąd go dopiero w roku 1284 na skutek interwencji papieża Marcina IV uwolnił.
          Biskup był traktowany niegodnie, a nawet okrutnie i niesprawiedliwe, jak o tym pisze papież do biskupa wrocławskiego i poznańskiego piętnując ostro postępowanie Leszka Czarnego: "Wszak powiadają, że książe ten niegodziwości całkiem oddany, nie przestając na wykonanych już nagannych czynach, ale dodając złość do złości, gromadząc przestępstwa jedne na drugie, zuchwale zabrać kazał zamki, księgi, ornaty biskupie, konie, tudzież wszystkie prowenta i dochody tak stolicy biskupiej krakowskiej, jak duchownych i innych domowników biskupa, na obrazę majestatu boskiego, zniewagę i wzgardę Stolicy Apostolskiej, na ciężkie zgorszenie okolicznego kraju i niemałą krzywdę swobód kościelnych".
          Obszerna, zdecydowanie po stronie biskupa Pawła stojąca bulla papieska, podpisana dnia 10 kwietnia 1283 w civitas Vecchia, nieznana Janowi Długoszowi, ogłoszona i przetłumaczona z łaciny w roku 1851 przez Aleksandra Przeździeckiego, nie uwzględniona niestety w konstrukcji powieści przez Kraszewskiego rzuca interesujące światło na charakter i rolę biskupa Pawła z Przemankowa na tle jego epoki, co wypada wziąć pod uwagę (...).


Kościół pod wezwaniem św. Katarzyny w Przemykowie. Trzy główki na sklepieniu w prezbiterium budynku kościoła uległy spaleniu w pożarze kościoła 9 listopada 1989 roku. W kościele do chwili obecnej zachowały się takie pamiątki jak: kielich z 1597 roku, fundacji profesora Akademii Krakowskiej Wiskitera, kielich barokowy z 1636 roku z fundacji Ewy Dulębiny, kilka kielichów z XVII wieku, monstrancja wieżyczkowa późnogotycka z XVI wieku i wieczny mszał z XVII wieku. (Fotografia widoku bocznego kościoła autorstwa Ryszarda Stojka; opis historii kościoła w tekście, pt. "Przemanków znaczy Przemyków").

          Po śmierci Leszka Czarnego w roku 1288, kiedy władzę w Krakowie przejął Henryk VI Probus, znany ze swej walki przeciw przyjacielowi Pawła - Tomaszowi II, biskupowi wrocławskiemu, biskup Paweł swoją niechęć wobec władzy przypłacił ponownie uwięzieniem, aczkolwiek krótszym.
          Po śmierci tego pretendenta do korony polskiej kontaktował się biskup Paweł lojalnie z królem czeskim, Wacławem II i umarł w roku 1292 na osiem lat zanim ten kandydat zdołał koronować się na króla polskiego.
          Ksiądz Władysław Karasiewicz kończy swoją sylwetkę biskupa Pawła następująco: "Zaznaczyć należy, że z powyższych wywodów wynika jak bałamutne były relacje Długosza, któremu nie tylko Przeździecki i Łętowski, lecz także O. Halecki, S. Zachorowski zbytnio zaufal, podtrzymując zarzuty Długosza, czy o sprowadzenie Litwinów przez biskupa, czy o jego buntach, czy to o jego życiu niemoralnym.
          Rysem zasadniczym jego polityki była obrona swobód Kościoła, szczególnie fundacji księżnej Kingi, obejmującej poważny, graniczny obszar ziemi. (...) Dysharmonię wnieśli w episkopat dopiero po jego śmierci biskup krakowski - Jan Muskata, biskup wrocławski Henryk z Wierzbna, którzy walcząc w obronie własnej nie zawahali się łączyć z wrogami narodu polskiego".
          Również rozprawa Bronisława Włodarskiego zatytułowana "Polityczna rola biskupów krakowskich" ogłoszona w "Naszej przeszłości" w roku 1967 w tomie 27 potwierdza w zasadzie wyniki badań historycznych Władysława Karasiewicza dotyczących Pawła z Przemankowa: "Wśród historiografów miał Paweł z Przemankowa przeciwników, choć odnosi się wrażenie, że w sądach swoich o nim poszli oni za daleko. Jedno trzeba podkreślić: stał biskup Paweł twardo na straży zachowania dóbr i przywilejów kościoła krakowskiego, co kładł zawsze na pierwsze miejsce."


Pieczęć Pawła z Przemankowa odciśnięta w wosku przedstawia biskupa krakowskiego siedzącego na grzbietach dwóch wilków. Skojarzenie z siedemnastowieczną kolebką Jazdonów Wilkowem Polskim nasuwa się samo. W wielu kulturach wilk uosabiał siły demoniczne lub sam był demonem. W chrześcijaństwie obraz wilka był zdecydowanie negatywny, jeden z ojców Kościoła, święty Augustyn, interpretuje słowa Jezusa z Ewangelii (J 10,12 i J 8,44) następująco: "A kto jest wilkiem? Czyż nie diabeł? Wszak od początku był on zabójcą". Do zaakceptowania dla chrześcijaństwa jest dopiero wilk przemieniony, "leżący z jagnięciem", symbol nawróconego złoczyńcy. Taki obraz przedstawiają "Kwiatki świętego Franciszka", w którym to dziele przedstawiono obraz wilka z Gubbio. Wilk ten, według legendy, za namową świętego przestał szkodzić ludziom i stał się ich przyjacielem. Wydaje się, że wilki na pieczęci biskupa Pawła przez swoje oswojenie i służebność również mogą symbolizować nawrócenie.


PAŃSTWO NARODOWE WEDŁUG PAWŁA Z PRZEMANKOWA

          Fragment odczytu wygłoszonego przez Feliksa Karola Konecznego (ur. 1 listopada 1862 roku w Krakowie, zm. 10 lutego 1949r.) - polskiego historyka i historiozofa, twórcy oryginalnej koncepcji cywilizacji w 1927 roku na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, pt. "Polska między wschodem a zachodem":
          (...) W dwunastowiecznej Europie dynastia stanowiła spójnię państwa. Wszędzie dążono do łączenia się pod jednym berłem, do zmniejszania ilości państw, a dokonywało się to na tle ekonomicznym z poparciem głównie mieszczaństwa. Obmyślano sposoby, jak rozszerzać granice państw bez wojen, a to przez traktaty wzajemnego dziedziczenia w kilku formach. Nastało nieznane przedtem przenoszenie się dynastii z jednego końca na drugi. Wyrodziło się to wnet w istne frymarczenie państwami przez dynastie, z czym jednak godzono się, byle osiągnąć zjednoczenie jak największych obszarów pod jedną władzą państwową. A uznane powszechnie prawa dynastii do państw stały się podstawą nowego prawa międzynarodowego, którego ostatnim wyrazem miał stać się "legitymizm" XIX wieku. Zaczątków szukać należy w tzw. legizmie, tj. w stosowaniu pojęć bizantyńsko- rzymskiego prawa do ustroju państwowego. Początki recepcji prawa rzymskiego przypadają właśnie na drugą połowę XIII wieku. Wszyscy legiści byli zwolennikami nieograniczonej władzy monarszej. Legizm stawał w najostrzejszej opozycji przeciw kościelnemu prawu państwowemu; żądali też legiści podporządkowania Kościoła świeckiemu prawu państwowemu. Kościół zwalczał legizm bezskutecznie i niebawem uległ, gdyż postąpił połowicznie, akceptując w całej rozciągłości ideę dynastyczną - a tylko przeciwstawiając dynastie sobie przychylne nieprzychylnym. W Polsce ozwało się tymczasem poczucie narodowe i w przeciwieństwie do ościennych państw dynastycznych wyrabiało się państwo narodowe. Twórcami nowej idei są arcybiskup gnieźnieński Jakub Świnka, krakowski biskup Paweł z Przemankowa, wrocławski Tomasz II i książę kaliski Bolesław Pobożny (+1279); wykonawcami wychowanek jego Przemysław i zięć Władysław Niezłomny (Łokietek). Tego popierano jako króla narodowego; nie dynastę, lecz wybrańca i przedstawiciela narodu, wyraziciela polskości w przeciwstawieniu zalewowi cudzoziemszczyzny. Polska zrastała się i odradzała w imię idei narodowej. Odrodzenie to wymagało walki z bizantynizmem niemieckim, z prawem dynastycznym i feudalnym. Na tym tle wywiązuje się wojna długa, której początkiem rzeź Gdańska (1309) i roszczenia Jana Luksemburczyka do tronu polskiego.


Wąwóz w Przemankowie, w którego ścianach znajdują się dwie niewielkie jamy. Jeszcze przed II wojną światową było ich znacznie więcej, a duża wielkość umożliwiała swobodne ich zwiedzanie. W czasach Pawła z Przemankowa głęboko wydrążone pełniły rolę schronu przed najazdami Tatarów, później przed Szwedami, a w czasie pokoju były użytkowane jako piwnice do przechowywania żywności. Niedaleko Przemykowa w podobnych jamach archeolodzy znaleźli wyroby ceramiczne - naczynia gliniane, ułamki naczyń, przęśliki i ciężarki tkackie oraz narzędzia z kości, krzemienia i kamienia.


Rzeka Wisła oddzielająca Przemyków od Woli Rzemykowskiej. W 1997 roku w wyniku przerwania wałów w Witowie i Piotrowicach, podtopieniu uległa duża część terasy zalewowej Wisły. Zatopieniu uległy wówczas tereny należące do wsi: Witów, Sokołowice, Malkowice, Przemyków i Piotrowice. Zasięg powodzi w lipcu 1997 roku zbliżony jest do zasięgu wody katastrofalnej (stuletniej), przy założeniu przerwania wałów na lewym brzegu Wisły.


Okolice Przemykowa. Zdjęcia autorstwa Ryszarda i Jacka Stojka.


Okolice Przemykowa. Zdjęcia autorstwa Jacka Stojka.


PAWEŁ Z PRZEMANKOWA A ŚWIĘTA KINGA

          Na miejsce zmarłego biskupa Prandoty książę Bolesław Wstydliwy zaplanował swojego sekretarza, Pawła z Przemankowa. Wiedząc o tym, członkowie Kapituły Krakowskiej, do których należał wybór nowego biskupa, nie chcieli się sprzeciwiać swemu wielkiemu dobroczyńcy i w dniu 9 października 1266 r. wybrali Pawła na biskupa krakowskiego. Paweł jako człowiek świecki w następnym roku przyjął w ciągu ośmiu dni wszystkie stopnie święceń kapłańskich wraz z sakrą biskupią w Lelowie.
          Wyprawa wojenna dała Bolesławowi odczuć, że słabną znacznie jego siły i dlatego po powrocie do kraju publicznie wyznaczył na swego następcę Leszka Czarnego, księcia sieradzkiego. Decyzji tej sprzeciwił się biskup krakowski Paweł z Przemankowa. Obawiał się on bowiem, że Leszek będzie germanizował Małopolskę. Leszek sprzyjał ludności niemieckiej, przywdziewał szaty na wzór Niemców, ulegał wpływom duchownych pochodzenia niemieckiego.
          Pod wpływem biskupa krakowskiego powstał spisek przeciwko księciu Bolesławowi Wstydliwemu. Spiskowcy chcieli sprowadzić do Krakowa księcia śląskiego Władysława Opolskiego i osadzić go na tronie książęcym w Krakowie. Książę Bolesław pokonał spiskowców pod Bogucinem, uniemożliwiając im sprowadzenie Władysława Opolskiego, a przy pomocy orężnej Leszka Czarnego i Bolesława Pobożnego oraz Konrada Czerskiego pokonał wojska księcia śląskiego. (...)
          Budowa klasztoru i kościoła postępowała począwszy od przybycia św. Kingi do Sącza, jednak jak zaznacza biskup Paweł z Przemankowa, klasztor w r. 1281 nie był jeszcze ukończony. Natomiast kościół lub przynajmniej prezbiterium było gotowe dopiero w r. 1285, kiedy to arcybiskup Świnka nadał odpusty wiernym nawiedzającym ten kościół w niektóre święta w ciągu roku kościelnego.
          Dopiero 20 grudnia 1288 r. św. Kinga w dokumencie wydanym przez siebie zaznacza, że jest zobowiązana do posłuszeństwa w zakonie św. Franciszka, znaczy to, że w tym roku rozpoczęła zakonny nowicjat, który ukończyła na początku następnego roku. Inny dokument wystawiony przez św. Kingę świadczy, że w dniu 24 kwietnia 1289 r. św. Kinga złożyła profesję zakonną, a welon zakonny otrzymała z rąk biskupa krakowskiego Pawła z Przemankowa.
          Najstarszy biograf św. Kingi zaznacza: "św. Kinga chociaż była poślubiona mężowi, za szczególną łaską Bożą nie znała pożycia cielesnego z mężem, lecz pozostała dziewicą. Kiedy w klasztorze sądeckim wraz z innymi zakonnicami przyjmowała welon zakonny z rąk biskupa Pawła z Przemankowa, klęknęła wśród wdów, a nie wśród dziewic. Boguchwał, jej spowiednik zwrócił jej na to uwagę, twierdząc, że przyjęła niewłaściwą konsekrację, bo przecież jest dziewicą. Wtedy Kinga na kolanach błagała go by o tym, nikomu nie mówił dopóki ona będzie żyła"
Informacje pochodzą ze strony internetowej http://www.klaryski.sacz.pl


Figura NMP przed kościołem św. Katarzyny w Przemykowie. Postawiona jak głosi inskrypcja "Na pamiątkę 50 letniego jubileuszu ogłoszenia dogmatu Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny dnia 8 grudnia 1854-1904 roku". W trakcie mej obecności z wujkiem Zbyszkiem Gałuszką w Przemykowie 14 sierpnia 2007 roku (wspomnienie św. Maksymiliana Marii Kolbego) przez cały czas, tj. ok.20-30 min. wokół figury latały cztery jaskółki tworząc jakby taneczną aureolę. Ani na moment żaden ptak nie odleciał gdzieś wyżej lub w inne miejsce. Kiedy zaintrygowany zapytałem będących tego świadkami okolicznych mieszkańców "Co to znaczy, że te jaskółki tak latają?" odpowiedzieli: "Bo tak się cieszą". Udało mi się uwiecznić aparatem trzy jaskółki w trakcie lotu wokół figury Niepokalanego Poczęcia NMP. Czerwonym okręgiem oznaczyłem ich miejsce na fotografii. Również na wcześniejszym zdjęciu ogólnym z figurą na tle kościoła widać w dolnym prawym rogu dwie lecące jaskółki.
          25 marca 1858 roku w Wielki Czwartek rano w Lourdes Bernadeta Soubirous po raz kolejny poczuła nieodparte pragnienie pójścia do groty. Już o godz. 5.00 idzie do Massabielle wraz z ciotką. W czasie objawienia cztery razy pyta Panią jak się nazywa. Za czwartym razem Piękna Pani składa dłonie na wysokości piersi, wznosi oczy ku niebu i mówi: "Que soy era Immaculada Councepciou - Jestem Niepokalane Poczęcie". Bernadeta nie rozumie tych słów, dlatego powtarzając je biegnie do proboszcza, by dać mu tak długo oczekiwaną odpowiedź jak nazywa się ta, która ukazuje się dziewczynce. Peyranale jest zaszokowany. Piękna Pani, którą widzi Bernadeta, to nikt inny tylko Maryja, tylko Ona mogła powiedzieć o sobie Jestem Niepokalane Poczęcie. Dzień ten - Święto Zwiastowania NMP - jest kulminacyjnym momentem objawień. Kultura religijna Bernadety była zbyt mała, by mogła ona wiedzieć, że 4 lata wcześniej, 8. grudnia 1854 r., Pius IX ogłosił dogmat o Niepokalanym Poczęciu. Co więcej, pojęcie to, jak i wiele innych podstawowych dogmatów Katolickich było jej obce. Wyrażenie to było w owym czasie czymś nowym także dla ks. Peyramale i biskupa Laurence, jako że w teologii używano wtedy określenia "Poczęta bez grzechu." Objawienie z 25 marca spowodowało, ku przerażeniu władz, nową falę pielgrzymek. Władze postanowiły przebadać Bernadetę usiłując wmówić jej chorobę umysłową. Lekarze nie znaleźli podstaw, by uznać Bernadetę za umysłowo chorą. Interpretowali objawienia jako halucynacje, które doprowadzają badaną do ekstazy.

          185 lat wcześniej w 1673 roku Błogosławiony O. Stanisław od Jezusa Maryi Papczyński powołał do życia pierwszy polski zakon męski - Zakon Marianów Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny.




1 Parafia św. Piotra i Pawła w Kamieniu jest najstarszą parafią wiejską na Śląsku. Eregowana została 4 października 1277 na mocy dekretu biskupa Pawła z Przemankowa, na jej terenie urodził się późniejszy biskup krakowski i wrocławski Nanker.
2 Bł. Salomea urodziła się w Krakowie w 1211 r. jako córka księcia polskiego Leszka V Białego i Grzymisławy. W 1219 została żoną Kolomana króla Rusi Halickiej, syna króla węgierskiego Andrzeja II. W 1245 wstąpiła do zakonu klarysek. Na jej prośbę jej brat Bolesław Wstydliwy ufundował klasztor tego zgromadzenia w Zawichoście, przeniesiony w 1260 do Skały. Została beatyfikowana 17 maja 1672 roku przez papieża Klemensa X. Grób błogosławionej znajduje się w bazylice Franciszkanów w Krakowie.
3 Genezę własności feudalnej biskupstwa krakowskiego w południowo wschodniej Sądecczyźnie należy wiązać z aktem ugody zawartym 18 maja 1288 r. między biskupem krakowskim Pawłem z Przemankowa, a bratanicą zmarłego scholastyka krakowskiego Wysza i jej mężem komesem Mironegiem, synem kasztelana połanieckiego Dzierżykraja, także krewniaka Wysza. Otóż przed r. 1288 Wysz, z rodu Półkoziców zapisał w testamencie Muszynę i Świniarsko (koło Sącza) Pawłowi z Przemankowa. Po śmierci scholastyka zapis zakwestionowali krewni, co doprowadziło do procesu z biskupem krakowskim w 1288 r. W wyniku zawartej ugody, którą 23 maja 1288 r. potwierdził książę krakowski Leszek Czarny, biskup krakowski otrzymał na własność stołu biskupiego dobra Muszynę i Świniarsko, zrzekając się równocześnie roszczeń do innych posiadłości pozostałych po Wyszu.
W pomieszczeniach Muzeum Regionalnego PTTK "Państwa Muszyńskiego" w Muszynie turyści mogą zapoznać się z historią "Państwa Muszyńskiego". Oglądając fotokopię dokumentów archiwalnych, starych zdjęć, rycin i drzeworytów. W jednej z sal wita nas spoglądający srogo z ryciny pierwszy duchowny właściciel Muszyny biskup krakowski Paweł z Przemankowa (1288 r).
4 W czasach Bolesława Wstydliwego (1243-79) narastał konflikt z biskupem krakowskim Pawłem z Przemankowa wprawdzie nie o immunitety, ale o popieranie przez księcia polityki sojuszu polsko-węgierskiego, której przeciwny był zwolennik polityki proczeskiej biskup Paweł. Według Długosza w Kunowie miano pojmać na rozkaz księcia Bolesława Wstydliwego w roku 1271 biskupa Pawła z Przemankowa. Kunów istniał w wieku XI jako ośrodek rozległych dóbr biskupów krakowskich.
5 Książę czuł się zagrożony w swej władzy ze strony rodu Lubowlitów, z którego gałęzi Półkoziców wywodził się biskup Paweł z Przemankowa.
6 Leszek Czarny wezwał biskupa do Łagowa, a następnie kazał go przywieźć do Sieradza i tam zamknąć w ciemnicy. Ponadto skonfiskowano jego dobra wraz z zamkami, księgami, dochodami, a nawet szatami kościelnymi. W grodzie sieradzkim więził swego brata Ziemowita z żoną - Kazimierz Kujawski, w 1259 r. schronił się tu Bolesław Wstydliwy, a w 1283r. więziono w nim biskupa krakowskiego Pawła z Przemankowa.
7 Dopiero 8 grudnia 1284 w Krakowie nastąpiła ugoda między biskupem i księciem. Książę w akcie ekspiacyjnym przyrzekł biskupowi wysokie odszkodowanie - 6000 grzywien płatnych w ciągu 6 lat, 3000 grzywien zabezpieczono w dobrach książęcych, pozostałe poręczyli swymi dobrami: Janusz - kasztelan krakowski, Otton - wojewoda sandomierski, Sułko - kasztelan wiślicki i inni.
8 Oprócz krzywd moralnych biskup Paweł cierpiał też z powodu rozdzielania się i nacisku kamieni nerkowych.
9 W okresie 1279-86 biskup lokuje na prawie niemieckim m.in. Sławków, a w latach 1280-83 rozpoczyna tam budowę wielkiego z założenia obronnego wzorowanego na zamku we Wrocławiu. Należy to wiązać m.in. z narastaniem konfliktu między władzą świecką sprawowaną wówczas przez Leszka Czarnego a władzą duchowną.
10 Przyczyną uwięzienia było opowiedzenie się przez biskupa po śmierci Leszka Czarnego w walce o tron krakowski za koalicją wnuków Konrada Mazowieckiego I przeciwko władcy śląskiemu.
11 Paweł z Przemankowa, który już dawniej znajdował się w opozycji do Bolesława Wstydliwego i Leszka Czarnego, po śmierci Henryka IV poparł Przemysła II wielkopolskiego. Przemysł, po utracie oparcia w tym możnym przedstawicielu Kościoła krakowskiego, wobec niechybnej groźby rozprawy zbrojnej z Wacławem II, zrzekł się na jego rzecz z Krakowa. Gdy już nic nie stało Wacławowi na drodze, biskup bamberski Arnold na czele wojsk czeskich zajął w jego imieniu Kraków (1291). Wacław przyjął tytuł księcia krakowskiego i sandomierskiego, chociaż w Sandomierzu władzę sprawował Łokietek. Wkrótce delegacja panów krakowskich z biskupem Pawłem z Przemankowa udała się do Czech, gdzie pozyskała przywilej lutomyski, który gwarantował zdobycze Kościoła i rycerstwa i który stanowił ze strony Wacława dopełnienie warunków w sprawie elekcji na tron krakowski. W 1292r. wyprawił się Wacław przeciw Łokietkowi. Najpierw wyparł go z Sandomierza, a następnie oblężonego w Sieradzu, zmusił do zrzeczenia się z Małopolski i złożenia hołdu lennego. W razie niedotrzymania przez Łokietka tych warunków mieszczanie Brześcia Kujawskiego i Brzeźnicy mieli wypowiedzieć mu posłuszeństwo. Hołd lenny złożyli wówczas Wacławowi brat Łokietka Kazimierz oraz książę płocki Bolesław. Tak zawładnął Wacław II Małopolską i ustanowił tu namiestniczy urząd starosty, na który - wbrew gwarancjom przywileju lutomyskiego o obsadzaniu godności przez panów miejscowych - powoływał oddanych sobie ludzi spoza dzielnicy (Bolko książę opolski, Tasso z Wiesenburga, Mikołaj książę opawski).
12 W 1291 biskup stanął na czele panów małopolskich, którzy pertraktowali w Lutomyślu z Wacławem II.
13 Po śmierci Bolesława Wstydliwego w roku 1279, jego następca Leszek Czarny obejmując dzielnicę senioralną zamierzał odzyskać dla siebie ziemię sądecką. Księżna wdowa - Kinga starając się ratować swój stan posiadania szukała wsparcia w Rzymie oraz u biskupa krakowskiego Pawła z Przemankowa. Wyłonił się wówczas plan założenia w mieście Sączu klasztoru Klarysek - II reguły franciszkańskiej.
14 Kosowo znajduje się jakieś 15 km od Cichowa, którego administratorem był Ludwik Jazdon i 18 km od Koszkowa, gdzie administrował Hipolit Jazdon.
15 W pałacu biskupów krakowskich w Kielcach ściany pod stropem obiega malowany fryz: po stronie z oknami widnieją portrety: biskupów krakowskich Jakuba Zadzika i jego następcy Piotra Gembickiego, królów Zygmunta III i Władysława IV oraz herby (identyczne jak na fasadzie). Na pozostałych ścianach w górnym rzędzie wymalowano galerię portretów 35 schematycznych popiersi biskupów krakowskich, od Pawła z Przemankowa (1266-1292) po Jana Alberta Wazę (1632-1634).