GERTRUDA JAZDON:  PATRIOTYCZNE DZIEDZICTWO ADAMA JAZDONA




Figura Pana Jezusa z rozwartymi ramionami ukazującego serce, otrzymał Ks.proboszcz Józef Rydlewski od mieszkanki Wolsztyna - gdzie od wielu lat przechowywano nie tylko tę figurę ale i inne przedmioty kultu religijnego. Prawdopodobnie ukryto je tam , aby ocalić od zniszczenia w czasach stalinowskich.
Rodzina Jazdonów ofiarowała swoją pomoc Księdzu Proboszczowi w odnowieniu figury, wybudowaniu postumentu i uzyskaniu odpowiedniego miejsca na jej umieszczenie.
Ustalono że najlepszą lokalizacją będzie skraj lasu znajdujący się przy skrzyżowaniu dróg. Tam widoczna z wielu stron figura będzie przykuwała wzrok i spełni oczekiwania - by wielu ludzi oddawało w tym miejscu cześć i chwałę Panu Jezusowi.
W czerwcu 2003 r zrealizowano budowę wg projektu Gertrudy Jazdon - kontury Polski wykonał Arkadiusz Chmielak ( mąż Marii Jazdon ) murował Rafał Fabiś z Nowego Kramska.
Napis - " Pragnę ... nic więcej , abyście mnie miłowali" ( wezwanie Pana Jezusa skierowane do błogosławionej Marii Małogorzaty Alacoc ) zaproponował Arek Chmielak. Poniżej wyryte słowa "Błogosław naszej Ojczystej ziemi" są autorstwa ś.p. Adama Jazdona , który bardzo chciał aby tu znalazło się odniesienie do Ojczyzny Polski - zagrożonej przez globalizację i laicyzację wypływającą z faktu wejścia Polski w skład Uni Europejskiej.

Ogromną radością napełnia nas fakt że figura otoczona jest należytym kultem. Anonimowi parafianie często zapalają tam znicze , dbają o posadzone kwiaty i krzewy , utrzymują porządek.
Mamy nadzieję że również Boże Błogosławieństwo roztacza krąg nie tylko w parafii zakrzewskiej , ale i w całej Ojczyźnie jak tego pragnął ś.p. wujek , mąż i Ojciec - Adam Jazdon
Gertruda Jazdon




Głos Wolsztyński nr 12 (250) 20.VI-4.VII.2002

"Błogosław Ojczystej Ziemi" autor: Gertruda Jazdon

"Najświętsze Serce Boże - poświęcamy Ci naszą Ojczyznę, miasta i wioski, nasze rodziny i nas samych. Serce Boże przyjdź Królestwo Twoje". Słowa te śpiewano w czasie poświęcenia figury Serca Jezusowego, którą parafianie z Zakrzewa odnowili i postawili na skraju lasu, tuż przy skrzyżowaniu dróg z Belęcina do Zakrzewka i Zakrzewa do Zbąszynia.
Uroczystego poświęcenia dokonał 7.VI.2002r., czyli w Święto Najświętszego Serca Jezusowego, ks. Józef Rydlewski - proboszcz parafii Zakrzewo.
"Niechże u stóp Chrystusa Króla ściele się Polska tak jak tu" - powiedział ks. Proboszcz nawiązując do symbolicznych metalowych konturów Polski umieszczonych pod figurą na postumencie.
W akcie erekcyjnym, wmurowanym dla potomnych w fundamentach napisano m.in.:
"Symbol Polski, który jest tu umieszczony ma przypominać następcom, że nasza Ojczyzna jest nam zawsze bliska, a szczególnie w chwili wejścia Polski do Unii Europejskiej - ponieważ jesteśmy pełni obaw co do jej przyszłości. Oddajemy ją w opiekę Jezusowego Serca wierząc, że uchroni nasza ziemię, naszą rzeczywistość, wiarę, kulturę, tradycje i wartości od zalewu zła, deprawacji i nieszczęść (...). Wszyscy, którzy pomagali przy tej budowie ufają, że nasi następcy będą kultywować cześć Bożego Serca - w nim tylko widzimy naszą obronę, przyszłość i nadzieję - Jezu ufam Tobie".
Na tablicy informacyjnej oprócz daty wyryto również sowa Pana Jezusa z objawień św. Małgorzaty Marii Alacoque "PRAGNĘ... nic więcej, abyście mnie miłowali", a niżej "Błogosław Naszej Ojczystej Ziemi".
Biała figura na tle zieleni jest widoczna z daleka i pięknie się prezentuje. Warto się w tym miejscu zatrzymać.
Gertruda Jazdon




Głos Wolsztyński nr 23 (261) 29.XI-15.XII.2002

Bez tytułu (artykuł ukazał się 17 dni po śmierci Adama Jazdona)
autor: Anna Domagalska

Z pewnością gdyby żył nie pozwoliłby na pisanie o sobie. Wielokrotni chciałam napisać o Jego pracy, o stworzeniu podstaw dzisiejszego przedsiębiorstwa rolniczego w Zakrzewie, którym obecnie zarządzają synowie i zięciowie.
Śp. Adam Jazdon stosował zasadę: "módl się i pracuj", a zatroskanie o Polskę, szczególnie naszą żywicielkę - ziemię wyraża niejednokrotnie.
W czerwcu br. Pisaliśmy o postawieniu na skrzyżowaniu dróg z Belęcina do Zakrzewka i ze Zbąszynia do Zakrzewa figury Serca Jezusowego, którą ówczesny proboszcz Zakrzewa ks. Józef Rydlewski otrzymał od mieszkanki Wolsztyna. Pan Adam zaprojektował napis na konturach mapy Polski: "Błogosław Naszej Ojczystej Ziemi". W akcie erekcyjnym zapisano: "Symbol Polski, który jest tu umieszczony ma przypominać następcom, że nasza Ojczyzna jest nam zawsze bliska, a szczególnie w chwili wejścia Polski do Unii Europejskiej - ponieważ jesteśmy pełni obaw co do jej przyszłości. Oddajemy ją w opiekę Jezusowego Serca wierząc, że uchroni nasza ziemię, naszą rzeczywistość, wiarę, kulturę, tradycje i wartości od zalewu zła, deprawacji i nieszczęść".
To było także Jego przesłanie do potomnych, które często powtarzał.

O tym, że był człowiekiem głęboko wierzącym mówił obecny proboszcz Zakrzewa ks. Władysław Jankowski podczas Mszy św. pogrzebowej. Zapytał, który z mężczyzn przerywa pracę, by o 15.00 odmówić koronkę do Miłosierdzia Bożego, tak jak to czynił śp. Adam Jazdon? I tego swojego ostatniego dnia ziemskiego też przerwał pracę, by odmówić na różańcu koronkę, tak jak to codziennie czynił. Zdążył odmówić. W szpitalu, do którego przywiozło go pogotowie spotkał się z duchowym opiekunem Duszpasterstwa Rolników o. Stanisławem Rejmoniakiem OMI, również pacjentem szpitala. O różańcu nie zapomniał ani na chwilę - jak mówił ksiądz Jankowski w kazaniu. Ostatnie sowa do czuwającej w szpitalu żony były prośbą o różaniec. Trzymając go w ręku umierał, spokojny i ufny w Opatrzność Bożą. A przygotowywał się do śmierci od dawna. Załatwił wszystkie ziemskie sprawy, jak to podkreślał. A przecież wydawałoby się, że umarł za wcześnie, bo miał tylko 69 lat.
Swoją ostatnią podróż odbył w sierpniu na Jasną Górę. Tam w Częstochowie też zakupił ostatnie prezenty. Po powrocie swym trzem synom i dwóm zięciom wręczył malutkie książeczki do nabożeństwa, by zmieściły się w kieszonkach garnituru. Dołączył do nich biało-czerwone chorągiewki, a wręczając uroczyście te prezenty mówił im: "Oby nigdy nie zapomnieli o Bogu i o tym, że są Polakami". Dwóm córkom i synowym wręczył różańce. Był prawdziwym patriotą kochającym Boga i Ojczyznę.
Dziś odtwarzając z nim prowadzone rozmowy wiem, że nie chciał doczekać chwili wejścia do Unii Europejskiej na takich warunkach, jakie proponuje się dotychczas, choć wiedział, że być może jest to proces nieunikniony.
Odszedł człowiek o wielkiej kulturze i wrażliwości, niezwykle skromny.

Panie Adamie, wstawiaj się za nami w Niebie, bo wierzę, że już tam jesteś.

Anna Domagalska



GROTA NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY W ZAKRZEWIE


"Ksiądz Rydlewski - proboszcz parafii w Zakrzewie w czasie mszy św. oficjalnie ogłosił, iż "pragnie zlecić Państwu Jazdonom postawienie groty". Prace trwały dwa tygodnie i prowadzone były przez ok. dwudziestu ludzi."


Głos Wolsztyński nr 23 (261) 29.XI-15.XII.2002

Bez tytułu (artykuł ukazał się 17 dni po śmierci Adama Jazdona)
autor: Duszpasterstwo Rolników Ziemi Wolsztyńskiej

12 listopada zmarł Adam Jazdon. Zachowamy Go we wdzięcznej pamięci, ponieważ zawsze zaangażowany był w sprawy rolników i pokrzywdzonych. W latach osiemdziesiątych pan Adam był współzałożycielem Duszpasterstwa Rolników Ziemi Wolsztyńskiej. Wspólnie z ks. Dziekanem Leonardem Szymańskim, ks. Piotrem Siebertem z Rostarzewa i z gronem rolników z gmin: Siedlec, Przemęt, Wolsztyn, Rakoniewice i Zbąszyń organizował spotkania, dni skupienia, odczyty z ciekawymi ludźmi m.in. z Akademii Rolniczej w Poznaniu, z Wrocławia, Warszawy.
Na pielgrzymkę na Jasnogórskie Święto Plonów 3 września 1982r., do Częstochowy ludzi z naszego rejonu wiozło aż dwanaście autokarów. Rolnicy ofiarowali wtedy Jasnogórskiej Pani sztandar NSZZ RI z Siedlca. Pamiętamy, gdy w deszczowy dzień żniwny w sierpniu pan Adam pojechał z kolegami do Rzeszowa, do biskupa Gurdy - krajowego duszpasterza rolników przy Komisji Episkopatu Polski, aby poradzić się jak uaktywnić polską wieś, ponieważ tam wtedy powstawał Świętokrzyski Uniwersytet Ludowy.
Na sercu leżały mu sprawy wsi, rolników, naszej ojczystej ziemi, wtedy zapomniane. W naszej pamięci pozostaną wspólne opłatki Duszpasterstwa Rolników u Ojców Oblatów Maryi Niepokalanej w Obrze z udziałem duchowego opiekuna ojca Stanisława Rejmoniaka i w Rostarzewie pod przewodnictwem księdza Piotra Siebersa. I tam nabieraliśmy sił, by rozpocząć nowy rok pracy.
Odszedł od nas kolega, którego życzliwość, serdeczność i głęboka wiara na co dzień łączyła nas rolników w tamtych ciężkich czasach.
Panie Adamie spoczywaj w pokoju!
Duszpasterstwo Rolników Ziemi Wolsztyńskiej