Powyżej zamieszczono formularz.   Prosimy o wypełnienie i przesłanie   w załączniku do listu pod któryś z   adresów umieszczonych w dziale   "Kontakt"
ETYMOLOGIA
   

Zawsze interesowało mnie skąd pochodzę. Dlaczego nazywam się ''Jazdon''. Skąd wzięło się nasze nazwisko. Kto był pierwszy? Ile osób nosiło to nazwisko?
Czy wszyscy jesteśmy Jedną Wielką Rodziną J A Z D O N.

W Polsce nazwiska najczęściej pochodzą od:
  • wykonywanego zawodu - Piekarski, Młynarski,
  • miejsca pochodzenia - Poznański, Polak itp.
Nazwisko ''Jazdon'' związane jest z zawodem i powstało przez dodanie przyrostka - ''on'' do słowa jazd. Rdzeń ten łączy się ze słowem jazda, czyli wszystkie nazwiska typu Jazdon, Jazdończyk pochodzą od słowa jeździć, jazda.

Zainteresowało mnie kiedy nazwisko Jazdon pojawiło się po raz pierwszy.
Zrobiłem krótką kwerendę, która ku mojemu zaskoczeniu zaowocowała bardzo ciekawymi i interesującymi wiadomościami.

Najstarsze przekazy - jak na razie - pochodzą z XIII wieku.

5 maja 1232 na dokumencie wystawionym przez Bolesława - a dotyczącym dzierżawy dzielnicy sandomierskiej - jako świadek występuje Iazdone.

W 1236 roku podczas rozstrzygania sporu o patronat nad prebendą klasztoru cysterskiego w Mogile jako świadek występuje osoba podpisująca się Iasdone. Możemy zakładać, że osoba powołana na świadka w tak ważnych sprawach była osobą ważną i znaczącą.

Ale najciekawszą informację znajdziemy wertując Liber Beneficiorum ziemi krakowskiej. Natkniemy się w niej na biskupa Pawła z Przemankowa. J. I. Kraszewski uczynił go bohaterem swojej powieści ''Syn Jazdona''. Przedstawił on biskupa w niezbyt pochlebnym świetle, czyniąc go odpowiedzialnym za zdradę interesów narodowych, sprzeniewierzenie pieniędzy i hulaszczy tryb życia. Dopiero współczesna historiografia rzuciła nowe światło na postać biskupa i oczyściła go z zarzutów.

Ale dlaczego piszę o biskupie. Był on synem Jazdona herbu Półkozic, komesa, który osiadł w Przemankowie, miejscowości leżącej koło Skalbmierza w ziemi Sandomierskiej. Była to niezbyt zamożna rodzina herbowa, o której zachowało się niewiele informacji. Ale jeżeli połączymy informacje z 1232 z postacią opisaną przez Kraszewskiego okaże się, że mamy poprzez miejsce zamieszkania - ziemię sandomierską przypuszczalnie z jedną rodziną.

Kolejne informacje pochodzą z następnego stulecia i dotyczą urzędnika małopolskiego podpisującego się Iasdon.
Co ciekawe wszystkie te informacje pochodzą wyłącznie z Małopolski.

W latach późniejszych brak jakikolwiek wzmianek.

Wyciągnąć możemy z tego dwa wnioski. Albo rodzina Jazdon z Przemankowa wymarła - co zdarzało się często np. brak potomka męskiego - albo zubożała i przestała odgrywać jakąkolwiek rolę.

Niewykluczone, że któryś z potomków był ubogim rycerzem i jako wojownik opuścił Małopolskę w poszukiwaniu pracy. I mógł osiedlić się w innym rejonie. Piszę o tym, bo jak podaje Z. Cieplucha w swojej książce ''Z przeszłości Ziemi Kościańskiej'' w okresie XVI - XVIII wiek pojawiło się na tym obszarze nazwisko Jazdon. I być może jest to potomek rycerskiego rodu z Malopolski ale nie można też wykluczyć, że zgodnie z teorią ewolucji nazwisko powstało samoistnie na tym terenie.

Weszło mi już w nawyk, że robiąc kwerendę w archiwum, przeglądając książki, zawsze sprawdzam czy w indeksie występuję nazwisko Jazdon. Badając środowiska zakonne nie znalazłem żadnego Jazdona, który zasiliłby szeregi czy to klasztorów męskich czy to żeńskich.
Także w środowiskach związanych z teatrem XIX-wiecznym nie napotkałem naszych przodków.

Opublikowany w 1993 ''Słownik nazwisk współcześnie w Polsce używanych'' T.IV podaje, że w roku 1990 w Polsce mieszkało 60 osób noszących nazwisko Jazdon. W woj. Bielsko-Bialskim - 1 os; w Bydgoskim - 3 os; Gdańskim - 1 os; Leszczyńskim - 17 os; Poznańskim 22; Zielonogórskim - 16 os. Dane te oczywiście uległy zmianie. Zmarło kilka osób noszących to nazwisko, ale też przyszły na świat nowe pokolenia.

Mam nadzieję, że są to tylko wstępne dane. I uda się je jeszcze uzupełnić. Może nie dziś, ani jutro. Ale początek został zrobiony i wspólnymi siłami ocalimy od zapomnienia pamięć o naszych przodkach.

Andrzej Jazdon